10 najczęściej popełnianych błędów na maturze z chemii

Udzielam korepetycji już od ponad sześciu lat. W tym czasie przewinęły się setki różnych uczniów, z którymi rozwiązałem tysiące arkuszy i na podstawie mojego doświadczenia chciałbym Wam dzisiaj przedstawić listę najpopularniejszych błędów popełnianych na maturze z chemii. Są to elementy na które powinieneś zwrócić szczególną uwagę podczas swoich przygotowań, gdyż właśnie te pojedyncze punkty mogą później zadecydować o końcowym sukcesie i umożliwić Ci rekrutację na wymarzony kierunek studiów.

    1. Przyjmowanie objętości molowej gazów równej 22,4 dm3 w zadaniach, w których nie podano, że proces prowadzono w warunkach normalnych. Według mnie powszechność tego błędu wynika z nieprecyzyjnie konstruowanych zbiorów zadań, gdzie czasami takie założenie jest niezbędne do prawidłowego rozwiązania danego przykładu. Na maturze jednak sytuacja jest bardziej jednoznaczna: jeśli nie masz podanych warunków normalnych, to nie możesz wykorzystać wartości 22,4 dm3. Nawet jeśli wynik wyjdzie poprawny (a tak będzie, bo w tego typu zadaniach chodzi jedynie o stosunki objętościowe i wynik końcowy nie zależy od konkretnej wartości Vmol), to błąd merytoryczny popełniony w trakcie rozwiązania sprawi, że z pewnością nie otrzymasz maksymalnej liczby punktów przewidzianej za to zadanie.
    2. Mylenie szybkości z wydajnością danej reakcji. Są to dwa zupełnie niezależne od siebie pojęcia, co wytłumaczyć można na przykładzie czterech sprinterów. Pierwszy z nich pobiegł bardzo szybko, ale zatrzymał się po pokonaniu jedynie 50 metrów dystansu. Drugi w równie szybkim tempie dobiegł aż do mety wyścigu, gdzie po pewnym czasie dołączył do niego kolejny zawodnik, bardzo powolny ale zadowolony z ukończenia biegu. Czwarty sprinter nie dość że był ślamazarny, to jeszcze zmęczył się w połowie i tam też zakończył swój udział w zawodach. Każda z tych czterech sytuacji ma swoje odzwierciedlenie w reakcjach chemicznych i to, że jakaś biegnie w ułamku sekundy nie oznacza, że jej równowaga przesunięta jest w stu procentach w stronę produktów. Czynniki wpływające na szybkość i wydajność również nie muszą iść ze sobą w parze, co idealnie widać na przykładzie podniesienia temperatury dla reakcji egzotermicznej. Reakcja wówczas przyspieszy (jak każda inna), ale równowaga cofnie się w lewo, co poskutkuje zmniejszeniem jej wydajności.
    3. Traktowanie substancji ciekłych jakby były gazami. Mam tu na myśli sytuację, w której ktoś z rozpędu przyjmuje objętość molową gazów dla substancji, która w danej temperaturze gazem nie jest. Błąd częsty i niezwykle dla mnie rozczarowujący, gdy sprawdzam prace moich uczniów.
    4. Wstawianie do wzoru na stałą równowagi reakcji liczby moli zamiast stężeń. Możesz tak zrobić jedynie w dwóch przypadkach: kiedy objętość wynosi 1 dm3 (wówczas liczbowo n = CM), albo kiedy suma współczynników stechiometrycznych po stronie substratów równa się sumie współczynników po stronie produktów (objętości się wtedy skracają). W innym przypadku jeśli zapomnisz zamienić liczby moli na stężenia, to zwyczajnie otrzymasz nieprawidłowy wynik końcowy.

Jesteś z okolic Warszawy lub Wrocławia i przygotowujesz się do matury z chemii? Weź udział w 3. edycji naszego maturalnego kursu, którego pierwsze zajęcia ruszają już pod koniec września. W trakcie ponad 85 godzin lekcyjnych sprawimy, że w końcu zrozumiesz i przede wszystkim polubisz chemię! Po więcej informacji kliknij jeden z poniższych linków:

Kurs maturalny z chemii we Wrocławiu

Kurs maturalny z chemii w Warszawie


    1. Zakładanie, że procent przereagowania wszystkich substratów jest jednakowy. Skoro jednego przereagowało 50%, to drugiego również, mam rację? Nie, ponieważ musimy tutaj zwrócić uwagę na stechiometrię reakcji oraz to, w jakim stosunku zostały substraty zmieszane. Równie dobrze może się okazać, że gdy związek A przereagował w 100%, to związku B ubyło jedynie 0,001%.
    2. Mylenie skręcalności optycznej z konfigurację D/L. Konfigurację ustalamy na podstawie wzoru przestrzennego, skręcalność z kolei w laboratorium. Nie ma żadnego związku pomiędzy jednym a drugim, czyli aminokwas L może skręcać płaszczyznę światła spolaryzowanego w lewo, może również w prawo. Nie dowiemy się tego, dopóki nie sprawdzimy doświadczalnie.
    3. Błędne obliczenia dotyczące wydajności reakcji. Najlepiej to widać na przykładzie masy potrzebnego substratu. Uczeń początkowo liczy, ile potrzebuje związku A przy 100-procentowej wydajności, a następnie próbuje to przeliczyć na wydajność podaną w treści zadania (powiedzmy 90%). Jak wówczas postępuje? Dochodzi do logicznego wniosku, że aby otrzymać taką samą porcję produktu będzie potrzebował nieco więcej substratu (bo część nie przereaguje) i układa proporcję, w której wynik końcowy wynosi 110% tego, który otrzymał w pierwszym etapie rozwiązania. Błąd jest niewielki, ale bardzo znaczący, a wynika z tego, że 10% ze 110% to nie jest to samo, co 10% ze 100%.
    4. Ustalanie równania kinetycznego na podstawie współczynników stechiometrycznych. Na szczęście błąd ten spotykam coraz rzadziej, ale wciąż jest on stosunkowo powszechny i jego przyczyna znowu leży w rozwiązywaniu zbiorów zadań słabej jakości. Równanie kinetyczne wyznacza się doświadczalnie i tyle. Na maturze zawsze będziesz miał je podane, chyba że zadanie po prostu będzie polegało na jego ustaleniu.
    5. Zakładanie struktury związku organicznego bez żadnych konkretnych informacji na temat jego budowy. Mam tu na myśli polecenia typu “pewien alkohol monohydroksylowy…”, po przeczytaniu których uczeń od razu pisze wzór ogólny tego związku w postaci CnH2n+1OH. A może ten alkohol jest cykliczny? A może jest nienasycony? Nie wiemy tego i nie możemy domniemywać na podstawie tak ogólnych informacji. Albo wzór ogólny nie będzie nam do niczego potrzebny, albo stosunek węgla do wodoru obliczymy na podstawie odpowiednich danych.
    6. Używanie konkretnych nazw (wzorów) podczas formułowania obserwacji. Nie możesz napisać, że w trakcie doświadczenia wydziela się wodór, bo Ty tego nie wiesz. Możesz to ewentualnie wywnioskować, ale nie zaobserwować! Poprawnie zatem będzie “wydziela się bezbarwny, bezwonny gaz”.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *